24-25 kwietnia … czas na przegląd. Pakujemy sprzęt i wiśta-wio
Mamy sporo pracy żeby w ciągu 2 wolnych dni „pogrzebać” w ulach. Trzy tygodnie temu wywieźliśmy na pożytek rzepakowy całą pasiekę w nadziei że coś „ukręc
imy”. Na daną chwilę kiedy o tym piszę sytuacja jest niezbyt ciekawa. Niskie temperatury ograniczające obloty i w dodatku osłabiające wegetację. Jak tak dalej pójdzie to Ci którym uda się rzepak będą krezusami. Cena miodu na pewno wzrośnie jeśli aura nie zmieni się na lepsze. Pożytki pyłkowe są zadowalające i matki czerwią pięknie. Nie obyło się jednak bez lekkiego podkarmienia – (małe ilości syropu) bo nadal jest nadzieja na nektar z rzepaku. Wielu znajomych pszczelarzy ma podobny problem – ech ta późna wiosna. Nic to idziemy na razie w koszty ale jest szansa że niedługo się ociepli. Pszczoły szaleją na mniszku lekarskim i to jedyne pocieszenie na daną chwilę.










